Tę sytuację postanowiło zmienić grono krakowskich filmoznawców (wspieranych przez autorów z innych miast), opracowując ambitny projekt czterotomowej _Historii Kina_, której pierwsza cześć pt. _Kino nieme_ ukazała się nakładem wydawnictwa Universitas. Kino nieme – pod tymi dwoma słowami, które są jednocześnie tytułem opisywanej książki, kryje się fascynująca epoka w rozwoju X muzy, w której kształtowały się konwencje opowiadania, ścierały się różnorakie tendencje artystyczne, tworzyły się wielkie legendy kina i powstawały pierwsze arcydzieła. Współczesny widz często nie jest świadomy tego bogactwa, zarówno pod względem jakościowym, jak i ilościowym (mowa o okresie, kiedy przeciętny reżyser miał na swoim koncie kilkadziesiąt tytułów), i wrzuca wszystkie te filmy do jednej szuflady, by więcej do nich nie powrócić.
Już po przeczytaniu spisu treści widać, że poszczególne tematy zostały powierzone ludziom, którzy znają się na nich wręcz perfekcyjnie – są specjalistami od poszczególnych nurtów i okresów z dziejów kina, a do tego posiadają dar zajmującego opowiadania. Wśród kilkunastu autorów biorących udział w tym przedsięwzięciu znalazły się takie nazwiska, jak Alicja Helman, Tadeusz Lubelski, Grażyna Stachówna czy Tadeusz Szczepański. Każdy z rozdziałów zawiera szczegółowe omówienia najważniejszych dzieł filmowych reprezentujących dany okres i biografię ich twórców, a także bogate tło historyczno-kulturowo-organizacyjne, tak często wpływające na ostateczny kształt filmów. Czytelnik może się dokładnie zapoznać z takimi fenomenami, jak ekspresjonizm niemiecki, radziecka szkoła montażu, francuski impresjonizm filmowy czy wielka awangarda lat dwudziestych. Nie zapomniano także o mniej znanych kinematografiach: w książce są rozdziały o kinie niemym w Chinach, Indiach, Japonii, a także w krajach Europy Wschodniej (w tym Polski).
Warto zauważyć, że poza ogólnie znanymi tytułami filmów i nazwiskami twórców kina sporo miejsca poświęcono artystom niegdyś popularnym, a obecnie niemal całkowicie zapomnianym, takim jak August Bloom, Benjamin Christiansen czy Georg af Klercker, którzy w ten sposób zostają na nowo odkryci dla polskich kinomanów. Autorzy bardzo często piszą o wydarzeniach pozornie nieistotnych, które jednak budują klimat opowieści i pozwalają spojrzeć na historię X muzy jak na wielowątkową sagę, na którą składają się losy wielu ludzi. Dociekliwy czytelnik może dowiedzieć się o skandalicznych okolicznościach końca kariery Fatty’ego Arbuckle’a, kłopotach zdrowotnych Maxa Lindera czy skandalicznych manierach „Wielkich Mogołów” z Hollywood. Wszystkie te szczegóły powodują, że śledzenie historii pierwszych lat kina nie jest żmudną wyliczanką kolejnych nazwisk, tytułów i dat, ale pasjonującą lekturą.
_Nieme kino_ to bez wątpienia jedna z najważniejszych (i najlepszych) książek o kinie wydanych w ostatnich latach w Polsce. Co więcej, jej lektura sprawi przyjemność zarówno czytelnikowi zupełnie nieznającemu kina niemego, jak i filmowemu wyjadaczowi, który postanowi odświeżyć swoje wiadomości. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że autorzy serii _Historia kina_ utrzymają tak wysoki poziom w następnych tomach i nie pozwolą, by czytelnicy zbyt długo na nie czekali.
_Kino nieme. Historia kina_ tom I
pod redakcją Tadeusza Lubelskiego, Iwony Sowińskiej, Rafała Syski
Universitas, 2009
« powrót