Pod tym dziwnym pseudonim kryje się brytyjski dj i producent muzyczny Aaron Jerome, który w muzycznym świecie jest już dość dobrze znany, przede wszystkim dzięki współpracy z artystami takimi jak M.I.A. oraz dzięki licznym remiksom: m.in. Basement Jaxx, Gorillaz, Modeselektor. Tym razem na światło dzienne wyszedł jego w pełni autorski i solowy projekt, czyli SBTRKT, zwany po prostu Subtract. Występując pod takim pseudonimem, Jerome stara się unikać wszelkich kontaktów z mediami, skupiając się przede wszystkim na muzyce, która ma przemawiać sama za siebie. Co więc znajdziemy na jego solowym albumie?

Debiut kenijskiego artysty to jedenaście niezwykle starannie skomponowanych utworów. O żadnym z nich nie można powiedzieć, że jest słabszy od reszty czy nie pasuje do zestawienia.
Kompilacja naprawdę przyjemna i różnorodna. Muzyka wspomagają wokaliści z różnych stron świata. Wśród nich znalazła się m.in. liderka zespołu Little Dragon, czyli Yukimi Nagano. Przedstawiać jej nikomu nie trzeba, zdecydowanie lepiej jest posłuchać utworu (i przy okazji zobaczyć bardzo ładny teledysk) „Wildfire”, który jednocześnie promuje cały album SBTRKT. Niezwykle dobrym posunięciem okazało się także zaproszenie do współpracy przy projekcie młodego, wschodzącego piosenkarza Sampha. Jego genialny wręcz wokal przewija się wśród wszystkich kompozycji najbardziej wyraziście. Czarnoskóry artysta po prostu tchnął życie w śpiewane przez siebie utwory i wykreował klimat pełen nostalgii, zapadający w pamięć na długi czas. Zwieńczeniem tego efektu zdaje się być najpełniej utwór „Hold on”. W pozostałych kompozycjach usłyszymy także Roses Gabor oraz Jassie Ware, które swoim wykonaniem nadają utworom zdecydowanie bardziej taneczny rytm.



Jednym słowem SBTRKT to projekt godny uwagi poprzez swoje starannie zaplanowane oblicze, które idealnie nadaje się na wakacyjne wojaże. Kopalnia delikatnych basów, przeplatanych synth-popowymi samplami i elektronicznym akcentem sprawi, że nie będzie się chciało oderwać od tych dźwięków, przynajmniej na jakiś czas. Jednym minusem, jakiego można doszukać się w Subtrakcie, to słabo, a nawet wręcz całkowicie niewykorzystane motywy etniczne. Afrykańskie rytmy przejawiają się tylko i włącznie w warstwie wizualnej, czyli we wspomnianych maskach. A takie połączenie mogłoby nadać albumowi nieco więcej pikanterii.


SBTRKT
Album: SBTRKT

Tracklist:
1.  Heatwave
2.  Hold On (Featuring Sampha)
3.  Wildfire (Featuring Yukimi Nagano)
4.  Sanctuary (Featuring Jessie Ware and Sampha)
5.  Trials Of The Past (Featuring Sampha)
6.  Right Thing To Do (Featuring Jessie Ware)
7.  Something Goes Right (Featuring Sampha)
8.  Pharoahs (Featuring Roses Gabor)
9.  Ready Set Loop
10. Never Never (Featuring Sampha)
11. Go Band