Mapa Teatro z Bogoty oraz Habbel am Ufer z Berlina rozsuwają zasłony i każą z bliska przyjrzeć się ludziom, którzy w ramach swojej, oddzielonej od reszty świata przestrzeni co roku, 28. grudnia, upamiętniają rzeź niewiniątek, która wydarzyła się z rozkazu Heroda po narodzeniu Chrystusa. Święto Niewiniątek to drugie tegoroczne przedstawienie, prezentowane w ramach comiesięcznego cyklu spektakli wchodzących w skład sekcji międzynarodowej Festiwalu Boska Komedia.
Jest 25. grudnia. Pewna kobieta, grana przez Heidi Abderhalden, postanawia odbyć podróż do małej miejscowości Guapi na wybrzeżu Pacyfiku. Chce świętować swoje urodziny razem z ludźmi, którzy za trzy dni wyjdą na ulice w Dzień Świętych Niewiniątek. Szuka prawdy, gdyż dotychczas spotykała się jedynie z zakłamaniem, udawaniem. W samolocie poznaje znanego kolumbijskiego aktora, który leci do Guapi, by nakręcić film dokumentalny o tym święcie. Podróż pokazywana jest na ekranie; dzięki temu my również przenosimy się do miasteczka, do którego nie można dotrzeć od strony lądu, do miejsca, które „otoczone jest rzeką, dżunglą i oceanem”. To całkowicie odseparowana część Kolumbii, borykająca się z własnymi problemami, obchodząca własne uroczystości. Gdy Kolumbia świętuje dwustulecie odzyskania niepodległości, mieszkańcy Guapi obchodzą rocznicę kultywowania rasizmu oraz niesprawiedliwości. Jest to ponadto „bardzo żyzna ziemia”, która przyjmuje każde ziarno – a także wpuszcza skradającego się Złego.
Kobieta opowiada o swoim pobycie w mieście. Zatrzymuje się w hotelu, z którego obserwuje życie mieszkańców. Oni również patrzą na nią. W przeddzień pochodu atmosfera staje się coraz bardziej napięta. Zły, nazywany diabłem, ujawnia się. Nikogo nie ma na ulicach, wokół słychać o pobiciach dokonanych przez grupy paramilitarne, o podłożonej przez nie bombie. Strach nie jest powodem do dzielnego przeciwstawiania się złu, ale paraliżuje i odbiera siły.
Oto, jak wygląda pochód na Dzień Świętych Niewiniątek w Guapi: na ulice wychodzą przebrani za kobiety mężczyźni w przerażających maskach, z pejczami w rękach. Narzędzi tych używają do uderzania znajdujących się na ulicy ludzi. Jest to czas odtworzenia historii biblijnej, czas święty. Tym razem jednak mężczyźni pragną odmienić los niewinnych, uchronić ich przed niezasłużoną śmiercią. Tylko że czasu świętego nie można zmienić, jest cykliczny. Niewiniątka muszą zginąć. Zdziwiona kobieta pyta, za co otrzymała tak wiele batów. „Za niewinność” – pada odpowiedź. Na ten uświęcony czas nakłada się również czas realny. Grupy paramilitarne dokonują masowych zabójstw ludzi, którzy niczym nie zawinili. Są oni odciągani od codziennych czynności i mordowani bezkarnie, a ich ciała porzucane na drogach. Przywódcą zabójców jest Herbert Veloza, alias HH (postać autentyczna). W roku 2009 Kolumbia dokonała jego ekstradycji do Stanów Zjednoczonych, gdzie został oskarżony o handel narkotykami. HH przyznał się do zlecenia morderstw setek ludzi. Na ekranie widać jego twarz, oglądamy jego przesłuchanie. Również my musimy zmierzyć się z diabłem.
Teatr pokazuje dwie nakładające się rzeczywistości: tę odległą historię biblijną oraz wydarzenia współczesne, niebezpiecznie bliskie. Taka obcość i bliskość cechuje również główną bohaterkę, która jest gościem w Guapi, ale także człowiekiem, który widzi dziejącą się krzywdę. Kobieta doskonale wie, jak łatwo jest zginąć, że każdy powód jest dobry, by odebrać życie. Pełna emocji pyta: „Dlaczego mówisz? Dlaczego milczysz? Dlaczego masz palce? Dlaczego nie masz piersi? Dlaczego je masz?”. Jej głos staje się coraz bardziej przerażający, diaboliczny, zły.
Historia przedstawiona jest poprzez kilka odmiennych narracji. Opowiadają ją główni bohaterowie, ale prezentują też obrazy, filmy odtwarzające pochód oraz życie miasta. Pięciu aktorów mówi głosem tysięcy. Artyści, bardzo prawdziwi, zmuszają do refleksji poprzez wypowiadane hasła, niepokoją gestami. Kolorowa scenografia nie zdoła ukryć tragedii Guapi. Właśnie aktorzy, których oglądamy na scenie i ekranie, łączą te dwa światy, pokazując, że kolumbijskie miasteczko nie jest tak nierealne i odległe, że zło, które tam panuje, czyni tę przestrzeń uniwersalną.
Na ekranie pojawiają się napisy: „Obywateli prosimy o wybaczenie, że zginęło kilku niewinnych”. Prośba ta staje się rozkazem, a po chwili próbą tłumaczenia, usprawiedliwienia: „to tak, jak z porządkami, trzeba je zrobić”.
Pochód na Święto Niewiniątek jest również próbą poradzenia sobie z realnie istniejącym złem. Przerażające maski, groteskowe postaci mężczyzn w damskich sukienkach pozwalają na przyjęcie roli oprawców. Jest to walka o to, aby stać się choć odrobinę mniej niewinnymi – by zginąć z jakiegoś powodu. W końcowej scenie spektaklu widzimy mężczyznę w białej sukience, który z całych sił uderza pejczem o ziemię. Traci wszelkie siły, jednak wie, że nie może przerwać, musi nadać swojemu życiu i śmierci jakiś sens. Staje się to tym bardziej przejmujące, że jest to wspomniany znany aktor. Nie jest więc możliwa obojętność, obserwacja z dystansu. Cierpienie łączy tych, którzy na nie patrzą.
Pochód staje się tańcem życia, pełnym okrzyków wyrażających niechęć do grup paramilitarnych, i nadawaniem sensu śmierci. Jest zacieraniem niewinności, pochłanianiem zła. „Wszyscy podają się za niewiniątka, gdy nie ma winnych”. W świecie mieszkańców Guapi oni sami chcą stać się winnymi. Nie mogą pozwolić, by ich czystość prowokowała. Jeden z mieszkańców mówi, że tylko lokalni są w stanie zrozumieć potrzebę bólu.
Mapa Teatro i Hebbel am Ufer pozostawiają widza z cierpieniem mieszkańców Guapi, z ich niechcianą niewinnością, ich osamotnioną walką, rozczłonkowanym kolorowym światem, który z każdym uderzeniem bata traci swoje barwy. Tylko od czasu do czasu mężczyzna wygrywa na marimbie melodie, które przypominają o wielkim dziedzictwie, tradycji i kulturze ludzkości.
Święto niewiniątek to jeden ze spektakli, które cenię najbardziej – prowokujący do przemyśleń, chwytający za duszę, poruszający problemy wnętrza człowieka. To przejmująca, genialnie opowiedziana historia. Po jej wysłuchaniu już nie jesteśmy w stanie zasunąć firanki.
Święto Niewiniątek
Mapa Teatro (Bogota) & Hebbel am Ufer (Berlin)
Tekst i inscenizacja: Heidi Abderhalden, Rolf Abderhalden;
Muzyka na żywo: Genaro Torres;
Recherche: Martha Ruíz;
Współpraca dramaturgiczna: Matthias Pees;
Reżyseria dźwięku: Juan Ernesto Díaz,
Wideo: Lucas Maldonado, Heidi Abderhalden;
Montaż: Luis Antonio Delgado, Santiago Sepulveda;
Wideo na żywo: Ximena Vargas;
Reżyseria świateł: Arno Truschinski;
Scenografia: Rolf Abderhalden, Santiago Sepúlveda;
Produkcja: Ximena Vargas, Jose Ignacio Rincón;
Obsada: Heidi Abderhalden, Julian Díaz, José Ignacio Rincón, Santiago Sepúlveda, Claudia Torres